Powojenne zjawy - historia mojej Św. Pamięci Babci.
Przydatne artykuły: drukowanie | kursy aff | dentysta warszawa

Gdy byłam małą dziewczynką moja babcia opowiadała mi bardzo dużo historii związanych z II wojną światową. Najbardziej jednak utkwiła mi historia o zjawach, które widywano nad starymi stawami w Konstantynowie Łódzkim. Podczas II wojny w Konstantynowie Łódzkim był obóz przejściowy, mieścił się w starej fabryce Konstilanie. Niemieccy żołnierze wywozili martwe ciała na polanę koło stawów, zanim tworzyli grupowe groby na cmentarzu obok. Babcia mówiła, że chodziła nad staw z koleżankami, były wtedy bardzo młode, tuż po wojnie w miejscach, gdzie wtedy, w czasie wojny składowano ciała, działy się dziwne rzeczy, zaraz po wojnie widywano tam zjawy ludzi, całe grupy i rodziny widziane, jakby za mgłą postacie. Babcia nie dowierzała, dopóki sama na własne oczy nie ujrzała tego właśnie w tamtej okolicy. Zapytałam ile trwało, zanim to "coś" zniknęło. Ponoć całkowicie zjawisko zniknęło po okresie pół roku, ale ja do tej pory bałabym się tam wybrać po zmroku.mimo upływu lat.
Warte uwagi: wysylka sms | Last Minute Turcja | Zraszacz do deszczowni